Obudziłam się wtulona w Bleyka.
- Cześć kochanie - szepnął do mnie
- Cześć skarbie - pocałowałam go.
Postanowiłam coś zjeść, więc poszłam nad najbliższą, oraz najbardziej znaną mi łąkę. Zaczęłam jeść gdy nagle pod kłusował do mnie Bleyk. Zaczeliśmy jeść razem.
- Właśnie... - zaczęłam mówić
- Tak?
- Jestem w ciąży - szepnęłam
- To wspaniale! - ucieszył się i przytulił do mnie.
- Też się cieszę!!
Razem postanowiliśmy się przejść. Kłusowaliśmy. Nagle zobaczyliśmy jakąś klacz... Spojrzała na mnie.
- Kim jesteście? - zapytała trochę wrednie
- Jestem Britney, a to mój partner Bleyk
- Miło mi was poznać. Ja jestem Rose. Może chcielibyście dołączyć do stada Białej Róży?
- Jasne tylko...
- Tylko co? - zapytała mnie klacz
- Nie będzie dla was problemem ciężarna klacz?
(Rose?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz