sobota, 15 grudnia 2012

Od Asuny

Niekiedy życie jest marne.Czasami jest okropne.A jeszcze może być po prostu przerażające.Niestety,moje zalicza się do tych trzech kategorii jednocześnie.To może dobijać,i dobija.
Moją historię zna niewiele koni,ale nie za bardzo lubię o tym opowiadać.Bo nie ma w tym nic miłego...
Biegłam ile sił w kopytach,co jakiś czas oglądając się za siebie,czy nikt mnie nie zaatakuje.Ale raczej nikogo nie było.
Nagle zderzyłam się z kimś.Gdy gwiazdy i księżyce już przestały migotać przed oczami,zobaczyłam jakąś klacz.Obydwie skoczyłyśmy na równe kopyta i stanęłyśmy w pozycji do ataku.
-Kim jesteś?-spytała
-Asuna.A ty?
-Rose.Wiesz,że jesteś na terenie stada?
-Nie.Nie wiedziałam o tym...
<Rose,dokończ>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz