czwartek, 10 stycznia 2013
Od Wolf Dark
Misja została spełniona. Zobaczyłam to co miałam zobaczyć i zrobiłam to co zrobić miałam. Teraz wiem ile mocy ma Irina. W każdym razie nie za dużo. I w dodatku jest naiwna. Naiwna w najwyższym tego słowa znaczeniu. Myśli,że jak nie używa mocy to jest silnijsza. Myśli, że jak zrobi "prowizorkę" walki to wszystko ułoży się samo. Poza tym jest bardzo płochliwa i wrażliwa. Jej cechy charakteru nie pozwalają jej zobaczyć prawdy - tego co drzemie w niej i chce mordować. Gdyby miała IQ wyższe niż -3 na pewno by to wykorzystała i zrobiła z tego urzytek. Ale nie... nie będzie mordować bo księżniczka ma "widzi mi się" i nie chce spełnić powinności. Cóż nadaje się tylko do wyeliminowania z gry. Tak jak Matricora. Dziś podczas walki zachowała się jak kompletna idiotka. Nie widziała tak oczywistej rzeczy... Cień, czy bez cienia oto jest pytanie
Ja, ja... walczyłam bez mocy! Tak macie mnie. Tak na prawdę wilk którym dziś walczyłam nadawał się na maskotkę dla 5 letniej dziewczynki, która ubiera się na różowo i ********* na śniadanie cukierki. To był kojot. Taaaa ona myślała, że to wilk...
A swoją drogą ciekawe czemu sama zamieniła sie w wychudzonego wilczura z Wild Rainbow. Tam zawsze świeci słońce i dobro zwycięża.
Ale teraz: "Zmieniła się w czarnego wilka i wyszczerzyła kły, ja także to zrobiłam. Stałyśmy się wielkie, niczym niedźwiedzie. Byłam bardziej masywna, co dodawało mi punkty." od kiedy moja droga klaczusiu kojoty są "wielkie, niczym niedźwiedzie" i w dodatku czarne???
Oraz "A to, że nie zabijałam, nie znaczy że jestem jakimś słabeuszem. Ty w przeciwieństwie do mnie, z pasją pokazywałaś jaka jesteś „fajna” mordując, wszystko i wszystkich, odrzucano cię, więc ze złości chciałaś się popisać, pokazać im, że jesteś lepsza! Powiedz, nie jest tak?" - a ty kochana Słabciu (nowe imię Irinki) nie chciałaś być w centrum zainteresowania objawiając swoją 'tajemniczą' moc? Źle zrobiłaś obnażając wszystkie twoje aspekty przemiany Odrzucano mnie? Nie to ja ich odrzucałam... W całym moim życiu poznałam tylko jedną postać która była mnie godna. Mir jednak już nie żyje. Nie wolno żyć przeszłością.
Poza tym myślę, że wypadłam przekonująco. To co było dobre w przypadku Mortussa, nie było by dobre w przypadku psychopatki z ogromnym ego. Musiałam udawać, że wygrała, że jest potężna, większa, lepsza. Aby jej dusza też była przepełniona pychą, wyższością i satysfakcją z wygranej. Ona w to weszła jak nóż w masło. Miałam ochotę ją zabić, przemienić się w Warga, ale nie zrobiłam tego. Powód był prozaiczny, ale przeciez wszystkiego wam nie powiem ;-). Cóż ważne jest to, że oszukałam ją.
Perswazja - reklamowanie. Ja zaperswadowałam jej, że wygrała. Prawdę pozna w swoim czasie. Pewnie już się obudziła po wstrzyknięciu jej jadu.
Co jest najtrudniejsze w starciu z Słabcią:
- aby nie wybuchnąć śmiechem w nieodpowiednim momencie
- udawanie,że jej słowa mnie raną
-nie zabicie jej
-powstrzymywanie rządzy krwi i przemiany w Warga
-nie wyśmiewanie jej umiejętnosci dżdżownicy...
dziękuję za uwagę i proszę o komentarze
PS: specjalnie dla Silvera: Co z tą moją wontrobom?
***************************BONUS**********************************
Komunikat do Irinki
Droga Irino, oj przepraszam.....
Droga Słabciu mam nadzieję,że zjadłaś już swoje cukierki na obiad i zdążyłaś je przetrawić. Nie chcę twoich wymiocin.^^
Dziękuję za Twoje opowiadanie, które przyprawiło mnie o niekontrolowane wybuchy śmiechu i .... śmiechu
Jestem Ci dozgonnie wdzięczna za odwalenie za mnie kupy dobrej roboty. Mam nadzieję, że Twoje ego jest tak duże, że niedługo wybuchnie.
Powinnam obrazić się na Ciebie ze względu na "zgapienie" moich autorskich pomysłów. Mogłaś być choć troszkę bardziej oryginalna.
Mam nadzieję też, że jeszcze nie zadławiłaś sie śliną, co w przypadku twojego IQ jest w dużym stopniu możliwe. Jestem też pewna, że wypadłam dobrze z "łamaniem rzebra" tj. przełamaniem suchej gałęzi.
oraz specjalnie dla ciebie Słonko:
"-Walka skończona, Wolf Dark. Jedynym plusem dla ciebie było to, że miałaś przeciw sobie równego przeciwnika. A nie, łagodną, milutką klacz". - uwierz mi dziś zmierzyłam się z milutką, różowiutką, ciapowatą klaczką, która potrafi tylko zgapiać czyjeś pomysły
jeszcze raz dziękuję za poświęconą mi uwagę
papatki Wolf Dark ^^
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Złapałaś się, na paru milusich błędach, które przyprawiają mnie o śmiech.
OdpowiedzUsuńa)''Zmieniła się w czarnego wilka i wyszczerzyła kły, ja także to zrobiłam. Stałyśmy się wielkie, niczym niedźwiedzie. Byłam bardziej masywna, co dodawało mi punkty." - naucz się czytać ._. Napisałam wyraźnie, że w dwa WILKI
b) Pisze się wątrobĄ - ahahah
c) konie nie wymiotują.
d) Irina jest siwa ;)
Naprawdę, Wolficzku, oczekiwałam od ciebie więcej. Moc, miałam zaplanowaną już wcześniej, w opowiadaniu, w którym w razie niebezpieczeństwa Irina zmieni się w wilka broniąc konia. Więc fail number 5.
Ps. Twoja obraza jest dla mnie tak niszcząca, że aż chce mi się śmiać, naprawdę!
Z poważaniem
Irina
Zapomniałam dodać, przez takie wypowiedzi przestaję mieć ochotę czytać i pisać opowiadania. Nie ma po co...
UsuńNo tak odzywa się sprawiedliwa ^-^
UsuńZapraszam na howrsowskie pw ;)
Odpowiedziała wasza "anonimowa" Wolf Dark :-D
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń