Irina... Miała iskrę. Tak jak ja. Domyślałam się tego od kiedy tu przybyłam. Jednak ja wiem o wiele więcej. Tak.. ona nie zabijała. Jest jak potulny szczeniak. Pokorna. Pełna współczucia. Nic mi nie zrobi. Jest w błędzie jeśli myśli, że jest silniejsza bo nie używa mocy. Moc trzeba kształtować, odkrywać jej nowe aspekty. Wystarczy popatrzeć na jaj wygląd. jak szczeniak. Łagodna, dobra...
********
Rose ma rację to była gra. Udało mi się dobrze udać, że Mortus mnie pokonał. Myslę, że byłam przekonująca. Uczucie zwycięstwai i pychy na zawsze zagości w jego sercu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz