niedziela, 6 stycznia 2013

Od Jacoba - do Iriny

-Tak za tobą tęskniłem.. - dodałem po chwili.
Patrzyłem na nią i starałem się nie mrugać,by jak najdłużej zapamiętać jej wygląd.
- Tak się cieszę,że tu jesteś ! - powiedziała, cichutko niczym szumiąca wokół nas woda..
- Mam jedno pytanie.. Pytanie,które nie wiem jak sformuować... - wydukałem opuszczając łeb.
- Bo widzisz kiedy cię tu spotkałem... Jak cię zobaczyłem, Irino ja cię kocham. Ale czy ty mnie także ? Czy chciałabyś być moją klaczą do końca? - zapytałem patrząc na jej grzywę a czasem chrapy..
Chwilowo zamilkła.. 
- Widzisz to "skarbie" kiedy do was dołączyłem... Jeśli cię uraziło.. Ja przepraszam, po prostu jako.. Przyjaciel.. Tak powiedziałem.. Chociaż wolałbym mówić do ciebie tak na codzień. Od tak, po prostu. - dodałem. Ona spojrzała na mnie .

<Irino ? CO dalej się działo ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz