niedziela, 6 stycznia 2013
Od Książę
Wczoraj wybrałem się nad wodospad. Popływałem trochę i poszedłem zjeść trochę świeżej, soczystej trawy. Nagle usłyszałem coś w krzakach. Przeraziłem się! Myślałem, że to niedźwiedź albo puma. Odsunąłem się trochę w tył. Byłem gotowy do ucieczki gdy nagle pojawiła się ona! Wyłoniła się z za krzewów. Była to piękna, biała klacz. Zaczęliśmy rozmawiać...Nazywała się White. Po paru godzinach rozmowy, kąpieli i brykania zapytałem czy chce być ze mną. Ona odpowiedziała, że chce! To był jeden z najpiękniejszych chwil w moim życiu...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz