Wróciłam do domu nad ranem - byłam cała poraniona.Mój partner szybko się mną zajął.Zapytał :
- Wolf Dark ?
- Tak... - odparłam cicho.
Po kilku dniach wyzdrowiałam.Byłam tuż po porodzie.Nazajutrz rano oznajmiłam partnerowi :
- Zajmij się dzieciakami.Ja idę uporać się z Wolf Dark.
- Ale jak ? Po co ? Czemu ? Nie możesz ?! - jąkał się.
- Muszę.Ale mogę nie wrócić...Gdybym nie wróciła , obiecaj mi że wychowasz je na dobre konie... - spojrzałam na bezradnie bawiące się koniki.
- Ale...nie...przecież... - znów zaczął się jąkać.
- Kochasz mnie ? 0 zwróciłam się do Mesjaha.
- Oczywiście.
- Więc mi zaufaj - odparłam , pocałowałam i przytuliłam dzieci i partnera i ruszyłam...
< Wolf Dark , dokończysz ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz