poniedziałek, 7 stycznia 2013

Od White

Wstałam bardzo zmęczona , w ogóle nie zmrużyłam oka.
Ciągle śiła mi się scena z tamtych lat.
Płonący dom , płaczące dziecko. 
Większość koni spała.
Rozczarowana brakiem towarzystwa poszłam nad Jezioro Mgły.
Szukając ukojenia dla mojej duszy.
Korciło mnie żeby zabrać wodę z jeziora , podpalić płot na granicach stada.
Było to silniejsze niż myślałam.
Obok mnie zapaliło się drzewo.
Odrazu je zgasiłam.
Musze coś z tym zrobić inaczej zwariuję - pomyślałam
Minęły godziny .
Stawałam się coraz bardziej agresywna.
Sama nie wierzyłam w to co widziałam.
Pałamane drzewa.
Dzieki bogu , obok mnie nie było koni. Nie wiem co by mogło się im stać.
Usmarowana żywicą , poszłam zażyć kąpieli.
Lecz wpołowie drogi.....
Wiem - krzyknęłam
Bez chwili zastanowienia ruszyłam do Rose .
Rose ! Musisz mi pomuc - powiedziałam
Ale jak ?- zapytała
Dając mi posadę Morderczyni ...... - odpowiedziałam
***

Minęła chwila. Rose ze zdziwieniem na mnie patrzyła. 
- Opiekunka od źrebaków i morderczyni? - zaśmiała się.
To nie było miłe, ale miałam nadzieję.
- Tak. Ostatnio stałam się inna. Musze mieć tą posadę, by zaspokoić coś, co we mnie drzemie.
Alfa zastanowiła się.
- Muszę być sprawiedliwa. Jako alfa daję ci tą drugą posadę. Życzę powodzenia.
I powiedziawszy to odeszła. 
Spieszyła się na spotkanie z Silverem i zapomniała już nawet o mojej niedawnej sprawie.
Ale ja nadal stałam tam, gdzie stałam i zastanawiałam się, co teraz zrobić.
***
Po minie Rose widać było że myśli o tym że zazdroszczę innym tej posady.
I tak myślała.
Mi natomiast ulżyło.
Ulżyło !
Poczułam się jak motyl.
Byłam taka lekka.
Myślałam żeby udać się do Książe.
Trochę chciałam się mu wyżalić z tego że dręczyły mnie koszmary ... i dostałam posa.....
Lecz zdecydowałam że nikomu o tym nie opowiem.
Po co kto ma wiedzieć.
NIE CHCIAŁAM SIĘ NA NIKIM WYŻYĆ , poprostu sama myśl że mam te stanowisko poprostu mi pomagała z .. wiadomo czym .
Agresywnośc odpuszczała po woli , dlatego wolałam się przez pewien czas nie pokazywać.
Życie wracało do normy.
Nikt oprócz mnie i Rose nie wiedział o moim nowym stanowisku.
Tak sądziłam .
Prawdy nie byłam pewna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz