niedziela, 6 stycznia 2013

Od Sorraii

Witajcie to ja Sorraia. Opowiem wam teraz moją historiię dołączenia do stada Białej Róży.To było w chłodne zimowe popołudnie.Kłusowałam przez pola i lasy, przedzierałam się przez zarośla które raniły do reszty moje pocharatane ciało.Znalazłam płot.Niebylejaki płot.Za płotem znajdowały się piękne białe lasy i łąki.Były inne niż te za mną.Pasły sie na nich konie!Czułam wielką radość... puki nie zjawiły się alfy. Alfy kóre znałam do tej pory były bezlitosne i ze złości potrafiły zabić.
-Witaj!-żekła pogodnie samica alfa.-Jak się nazywasz?
-Jestem Sorraia.-wymamrotałam bez entuzjazmu.
-Och! Co Ci się stało?Biedactwo choć tu do nas!-Machneła łbem siwa klacz.- Ach! Gdzie moje maniery! Jestem Rose a to jest mój partner Silver- wskazała na wpatrującego się w stado ogiera.
-Dobrze więc wejdę...-Zawachałam się.
Konie patrzyły na mnie z zaciekawieniem i szeptały jeden do drugiego.
-Poznaj Blanc'a. Zaraz pomorze ci sie pozbyć wszystkich ran.- Rose starał sie utrzymać pogodę ducha mimo woli.
-Tak...-westchnełam ciężko-Czuję że to będzie mój drugi dom.



To koniec opowiadania.Mam nadzieję że wam się spodobało Sorraia i maja818

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz