piątek, 1 lutego 2013

Szatan odchodzi















Szatan odchodzi, powód - decyzja właściciela





Opowiadanie:
Odchodzę od was miałem kochającą mnie rodzine ,
ale pewnie tak czy tak w wędrówce zginę ,

Zaczynam wędrówkę ... po lasach łąkach , górach , rzekach ... spokojnie ... nic mi się nie stanie pamiętajcie mnie jak byłem mały ... może kiedyś wrócę ? Kto wie ... Może tak .. może nie ... 


WD cię po drodze zakatrupi xD

Nowa para! Sorraia i Shadow


Mamy nową parę w stadzie!
Jest to Sorraia i Shadow.
Gratulujemy i życzymy udanego
związku! ♥

Od Sorrai - CD historii Shadow'a

Uwaga! Przy pisaniu opowiadani konsultowałam się z Coca-Colą 123(Rozmowa w ogrodzie zakochanych)

Popatrzyłam na Shadow'a.Wydawał się zdezorientowany, przestraszony.
-To tu?-Shadow nie był pewny.
-Tak.-Shadow wyglądał jakby mi nie wierzył.
-Skoro tak mówisz....-Wskoczył za płot.
Czas mija szybko. Minął tydzień od kiedy w stadzie pojawił się Shadow.
Bardzo go lubię.W dzieciństwie był jedynym źrebięciem które się zemną przyjaźniło.Pewnego dnia Shadow zabrał mnie do Ogrodu Zakochanych.
-Ja muszę Ci coś powiedzieć...-zaczął Shadow- Ja... ja Cię kocham...
Znieruchomiałam.
-Robisz sobie żarty, prawda?-popatrzyłam na niego.
-Nie.
-Mam przez to zrozumieć, że chcesz, żebyśmy byli partnerami?
-Tak.
-Tak,tak,tak!-nie mogłam powstrzymać radości.
Nareszcie znalazłam tego jedynego.Jeszcze tego dnia udaliśmy się nad Jezioro Mgły by razem podziwiać zachód słońca.

Od Silvera - CD historii Wolf Dark

Wolf Dark zraniła poważnie moją panią. 
Nie wie robiąc to, że naraziła się na ból i cierpienie, które może będzie i wieczne...
Wpadłem złość... wielką złość.
Czułem każde bicie serca pani...
Stukało szybko, z cierpieniem... Wiedziało że niedługo zginie... 
Nie mogę na to pozwolić... Wszystko działo się to tak szybko.... 
Nie wytrzymałem...
Zrobiła się wielka wichura. 
Z nieba spadały ostre kawałki lodu, oraz ogniste kule.
Cały płonąłem...
Wolf Dark nie poddawała się...
Już prawie martwa, była ma pani. 
Lecz ja, panowałem nad jej duszą. 
Ona nie zginie, ona nadal będzie żyć... 
Uspokoiłem się... 
Stałem już koło Wolf Dark. 
Czarnej postacie... 
Była już wyczerpana, mogłem ją zabić, ale nie zrobię tego...
(Wolf Dark?)


Od Cassidy - Nikt mnie nie rozumie

Szłam przed siebie. Szłam po szarej polanie otoczonej płotem. Gdy się za niego wyjdzie, można zginąć. A raczej na pewno się zginie. Drzewa ogołocone z liści szumiały złowieszczo, dodając temu miejscu jeszcze więcej ponurości. Lubiłam tu przebywać. Cicho i tajemniczo, tak spokojnie. Widziałam inne konie, pasące się na tej zielonej polanie, i patrzące się na mnie, jak na dziwaka. Czy tak trudno to zrozumieć? Nie mogę wytrzymać bólu po stracie moich jedynych pocieszycieli. Mój właściciel zginął, Bei odszedł. Nikt mnie nie rozumie. I nie zrozumie, jeśli nie będzie sam. Grzywa opadła mi na oczy. Nie widzę ich spojrzeń. Jest dobrze. Będzie coraz lepiej. Trzeba tylko przeczekać okres łez, drwin i szyderstw. Miałam ochotę wyjść przez płot i uciec od nich wszystkich, ale opanowałam się. Pora zamknąć oczy i przestać myśleć o tym wszystkim.

Od Wolf Dark - CD historii Silvera

Oblizałam się kontem oka dojrzałam kobietę zaganiającą dwa źrebaki do zagródki. Pewnie myślała, że tam będą bezpieczne... Na szczęście/ nieszczęście (odpowiednie zakreślić) Silver opuścił tarczę ogniową by nie poparzyć swojej właścicielki.
-Czy to dla ciebie nie upokarzające, że do kogoś należysz?!- krzyknęłam do ogiera, który poczuł jak by wiadro wrzącej wody oblało mu kark- I to w dodatku do kogoś kto wygląda jak pączek!
-Nie obchodzi mnie to!- rżał z oburzeniem- to m o j a pani!
-Więc popatrz na nią ostatni raz! - krzyknęłam i wielkimi susami dopadłam kobiety. Krzyknęła z przerażenia. Nie zważając na to chwyciłam ją za nogę i pociągnęłam do jednej z skalnych jaskiń... 

Silver CD ^^

Od Silvera - Odwiedziny

- Rose - powiedziałem z uśmiechem
- Tak? 
- Chwilę mnie nie będzie - powiedziałem i popatrzyłem na Rose - Idę do mojej pani 
- No dobrze - powiedziała - Może zabierzesz źrebaki ze sobą? Bo chyba ich nie widziała... 
- Nie ma sprawy - powiedziałem i zawołałem Rafaello i Delicate
- Tylko uważaj na Wolf Dark! 
- Dobrze! - powiedziałem i poszedłem ze źrebakami w stronę granicy 
Byliśmy już przy płocie.
Rozejrzałem się dokładnie, i wyszedłem za płot z źrebakami.
Delicate,Rafaello, idźcie trochę szybciej - powiedziałem i znów się rozejrzałem. 
Zapadła cisza. 
Nagle usłyszałem Wolf Drak
- Widzę że przyniosłeś mi obiadek...
- Wcale nie przyniosłem - powiedziałem i popatrzyłem się na czarnego wilka 
Wokół źrebiąt zrobiłem tarczę z ognia 
- Idźcie do tamtego domku, okej? - powiedziałem do nich
- Okej - powiedziały razem i pobiegły w stronę domu
(Wolf Dark?) 

Irina zmienia swój wygląd!

Irina zakupiła w sklepie Eliksir Zmiany za 40zr, który pozwolił jej zmienić swój wygląd!

Dawny wygląd:



Wygląd teraz:

http://data.whicdn.com/images/43064955/vintern3_large.jpg
Zdjęcie znalazła jej KiteKat222 xD
cicho bądź! xD

Zdjęcie znalazła jej KiteKat222, która się nie zamknie xD
Raya zaraz się ostro wkurzy i każe KiteKet222 się stulić xD

Od Shadow'a

Szedłem przez skute lodem jezioro. Nagle jezioro zaczęło pękać, i nim się obejrzałem byłem pod wodą Nade mną stała klacz i wydostała mnie z wody.
-Co tu robisz?
Zastygłem.
-Sss...oo..rraia?
-Tak to ja.
-A co ty tu robisz?
-Wracam do stada.
-A zaprowadzisz mnie tam?
-Nie masz swojego?
-Gdybym je miał to by mnie tu nie było.
-A więc chodźmy!
[Sorraia, dokończysz?]


Od Rose - CD historii Nerona i Wolf Dark

Rozkoszowałam się smakiem trawy z Naszej Łąki. Śnieg stopniał, była jedynie jedna, wielka plucha. Trawa jednak nadal jakimś sposobem zatrzymała swój dawny smak. Na tej łące jest to naprawdę wyjątkowe...
Nagle przybiegł do mnie zdyszany strażnik, Rastan.
- Rose! Alfo! Rose! 
Podeszłam do ogiera, patrząc na jego całe w błocie kopyta i na zmęczony wyraz pyska.
- Co się stało, drogi Rastanie? Uspokój się, proszę.
Strażnik zaprzeczył głową, wziął oddech i powiedział:
- Widziałem Wolf Dark... Tuż obok granic naszego stada! Była... Ona była z Neronem, który miał przerwę od pilnowania granic stada! Neron... on...
Popatrzyłam na Rastana. Potrąciłam jego pysk.
- No, spokojnie, powiedz...
Opuścił gwałtownie głową w dół, następnie szybką ją podniósł i odetchnął.
- Neron całował się z Wolf Dark!
***
Minęła chwila zastanowienia - mojego i Rastana.
- O nie nie nie! - zaczęłam chodzić
- Ale to jest prawda! - krzyknął strażnik zawracając mnie - Widziałem na własne oczy!
Pokręciłam głową i upadłam na trawę.
- Neron zdradził nasze stado, no nie.
Niemal się z nerwów i ze zdziwienia turlałam, nie zwracając uwagi na moje coraz brudniejsze futro.
- Zaraz szlak mnie na miejscu trafi!
Nic nie powiedział, czekając na polecenie, które zaraz miało wysunąć się z moich ust.
- Znajdź Nerona i przyprowadź go tu. Byle szybko.
Ogier pogalopował w stronę granic.
Zastanawiałam się nad WD.
Czyżby stawała się pokornym barankiem, nagle przyjaźniącym się z wszystkimi dookoła?

(Neron i WD?)

Figo zmienia swój wygląd!

Figo zakupił w sklepie Eliksir Zmiany za 40zr, który pozwolił mu zmienić swój wygląd.

Figo kiedyś:














Figo teraz:

Nowy członek! Shadow




















Imię: Shadow
Płeć: Ogier
Wiek: 3 lata
Cechy:Jest miły i uczciwy, potrafi nad sobą zapanować, słuch się przepisów, odważny, nie lubi większego hałasu.
Stanowisko:Wojownik
Żywioł: Ziemia,natura
Moce: Potrafi przetrwać największe mrozy, może wywołać trzęsienie ziemi, leczy i uzdrawia roślinność.
Partner:Zakochany w Sorrai.
Rodzina:Umarła
Historia:Był bardzo lubianym koniem, lecz gdy zaatakowano jego stado musiał uciekać.Posiadał medalion który dawał mu wieczne zdrowie, lecz uciekając przed wilkami zgubił go i wiele lat wędrował by odnaleźć ciepłe stado.
Właściciel: Coca-Cola 123

Raport nr 11

Raport nr 11
----------

Hej, czy zauważyliście już, że "You Rose" zastąpiła nowa zakładka? Nie? To zobacz koniecznie, gdyż jest bardzo ważna!
Dotyczy ona pisania opowiadań. Dzięki niej szybko zorientujesz się, czy w tym tygodniu napisałeś już opowiadanie oraz czy kiedyś już tego nie zrobiłeś.
Co lepsze, ma je tylko nasz blog! :)
***
Tańsze produkty w sklepie padły ofiarą... zimowych przecen! Teraz są jeszcze korzystniejsze, gdyż do -15zr!
Promocja będzie trwać od 1 lutego godz. 13.00 do 8 lutego, godz. 20.00























***
Wszystkie konie dostały 5zr z okazji nowego miesiąca.

Lili dorosła!


Imię: Lili
Płeć: klacz

Wiek: 10 miesięcy
Cechy: Trochę nieśmiała , wrażliwa , "córeczka mamusi" , bardzo zdolna , utalentowana , kochająca wszystkie zwierzątka , zwinna , lubiąca się wspinać na wszystko , odważna
Stanowisko: wojowniczka
Żywioł: natura
Moce: Rozmowa z roślinami i zwierzętami , przenika przez ściany , czyta w myślach, paraliżuje spojrzeniem
Partner: szuka
Rodzina: Mama Crystal , Tato Mesajah , Brat Szatan
Historia: Urodzona i wychowana w Stadzie Białej Róży
Właściciel: Julcianow


Od Night Fox i Wolf Dark

 Wróciłam do teraźniejszości.Puściłam czas , a WD powiedziała :
-Co widziałaś droga Fox....?
- Widziałam jak cię uwięzili.Jak cierpiałaś.Współczuję ci.Uratował cię niejaki Neron.Przy okazji : całkiem niezły z niego ogier - puściłam do niej oko - No a potem już tylko to co dzieje się w tej chwili.
-Tak to Oni. są silni. Silniejsi od większości. Ale ja ich pokonam... A Neron mhh- fuknęłam - może...
- Och...Wstrętne demony.Nienawidzę ich...
- Czemu ? Przecież nic ci nie zrobiły.
- Mylisz się...Miałam siostrę.Nazywała się Layla. Byłyśmy nierozłączne.Pewnie ją pamiętasz bo zanim odeszłaś byłyśmy niezrozłączne .Po kilku miesiącach od twojej ucieczki , zaczęły jej się śnić koszmary.Nie mogła spać.Zapewniłam ją że gdy zaczniemy podróżować to się zmieni.Spędziłyśmy w domu jeszcze około pół roku.Ale na koszmarach się nie skończyło...Zaczęła mieć wizję.Bała się ciemności , bo wtedy wychodziły z niej demony.Któregoś dnia próbowały się do niej dobrać , ale nie były to te silniejsze więc je pokonałam.Miesiąc później wyjechałam w ważnej sprawie.Gdy wróciłam , już jej nie było...
-To one. Na pewno. One chciały ukraść moją duszę. I moc... Gdyby to zrobiły nie było by dla nich rzeczy niemożliwych. Na szczęście on...
- Och...Chciałabym się zemścić...Gdzieś wśród nich jest moja siostra... - uniosłam głowę i poparzyłam w gwiazdy.
-Nie. Ona może jeszcze żyć, ale jest cieniem. Jednym z mrocznych zakonników ich sacrum....
- Tak...Pisała w pamiętniku , że kiedyś zmieni się w cień.Że odejdzie i już nie wróci.Ale mam jedno pytanie.O co chodziło z tą Cath ? Bo podobno kiedyś się z tobą zadawała a potem odeszła...Albo z tą Crystal ? Opowiesz mi ?
-Cath miała potencjał lecz go nie wykorzystała. Była zbyt pyszna... A co będzie z Crystal jeszcze zobaczysz...
- A i mam jeszcze jedno pytanie : co sądzisz o mnie ? Ale szczerze.
-Ty też masz potencjał, ale zależy jak go wykorzystasz...- tu klacz jęknęła i powoli i z widocznym bólem położyła się w śród wysokich traw
- Myślisz że dam radę ? - spytałam z nadzieją.
-Tak na pewno... dasz radę. - wydusiła z siebie Wolf Dark- ale teraz ból się nasila...
- Co się dzieje ? Pomóc ci ? Mam coś zrobić ? Kogoś zawołać ? - biegałam wokół klaczy i pytałam co chwilę jak oszalała.
-Nie po prostu odejdź stąd jak najdalej. Za chwilkę będę oszalała z cierpienia. To może być dla ciebie niebezpieczne....
- Eeem...Ok.Ale za ile mam wrócić ?
- Wróć za godzinę.Powinno mi już prze...Idź już ! Szybko ! - wykrzyczała ostatnimi siłami klacz a ja oddaliłam się na bezpieczną odległość.Usiadłam na skale i się rozmarzyłam.Gdy zorientowałam się , że byłam z WD 3 godziny temu , bardzo się wystraszyłam.Miałam wrócić 2 godziny temu ! Pocwałowałam w miejsce gdzie ostatnio była.
Zastała mnie leżącą bez ruchu na brzegu strumienia. Rany okropnie krwawiły, a ja ledwo oddychałam. Przestraszona klacz wydukała;
- Wszystko w porządku ?!
Tak ale czuję się jak bym miała umierać... Wiem, że tak się nie stanie, ale nigdy nie wiadomo. A co tam z Tobą? Wyglądasz jak byś zobaczyła ducha....
- Nigdy nie spotkałam się z koniem w takim stanie.I który mógłby rozmawiać ! Duch by już chyba lepiej wyglądał...Oczywiście , bez urazy.
-Wierz mi byłam nie kiedy w o wiele gorszym stanie. A co tam w stadzie. Coś nowego?
- W sumie nic.Jest jakaś nowa klacz , bez mocy ale to bez związku.Jest nowa para.No i to tyle.
-Nic nowego co się liczy? Ehh a Rose mówi o niebezpieczeństwie?
- Serio ? Wiesz więcej ode mnie - uśmiechnęłam się lekko.
-Czyli mówiła wam o tym co was już niedługo spotka? -uniosłam lekko brwi
- Nie.O niczym nie mam pojęcia.A o co chodzi ?
-Niech to będzie dla was nauczka beztroskiego żywota. Nigdy nie zrobicie podobnego błędu - jeśli przeżyjecie....
- Matko boska o co chodzi ?! - spytałam zaniepokojona. 
- A ty nie możesz ? - spytałam z lekkim oburzeniem i irytacją.
-Nie to by było za proste. To nadejdzie i nie macie odwrotu.
- Ta...Czyli zginę i koniec ? Fajnie wiedzieć.
-Nawet bardzo-uśmiechnęłam się cierpko- a jak tam twoje życie towarzyskie...?
- Eee , szkoda gadać.Nie ma nikogo , wiesz , odpowiedniego.A z przyjaciół to mam tylko ciebie - jesteś że tak powiem na moim poziomie , nawet wyżej.
-Spróbuj się rozerwać na forum stada. Powinni to docenić - powiedziałam i zniknęłam w śród drzew.
- Ej no zaraz ! Najpierw mi mówisz że niedługo umrę a potem znikasz ?! Trochę to nie fair ! - krzyknęłam za nią ale ona zniknęła wśród drzew.Przysiadłam na skale.Robiło się ciemno , ale co tam.Niech mnie zabiją.I tak wkrótce umrę więc co za różnica.Siedziałam tak , marząc , chyba z godzinę.Potem moje oczy powoli zaczęły się zamykać.Ułożyłam się na trawie i zasnęłam.Obudziłam się , było już jasno.Wtedy zauważyłam że ktoś się do mnie zbliża.
Zakapturzona postać sunęła nad ziemią niemal bezszelestnie. To był cień...
Lekko drgnęłam.
- A więc taki będzie mój koniec ? - pomyślałam a po moim ciele przebiegł dreszcz.Nie wiedziałam co robić.Kompletnie nie wiedziałam...
-Night Fox?- zapytał cień głosem jak z grobu- To ty...?
- Tak... - odparłam - o co chodzi ?
-Idziesz ze mną. Nie musisz się zgadzać. To rozkaz. -odpowiedział cień i chwycił klacz za łopatkę
Nic nie odpowiedziałam.Wiedziałam że i tak nie warto z nim dyskutować...
Uciekajcie ! - krzyknęła.Zerwałam się do ucieczki.Lecz nie uciekłam.Schowałam się w krzaku.Nikt mnie nie widział a ja w razie czego mogłam pomóc.Podglądałam walkę niezauważona.Wilczyca odwróciła się ale także mnie nie zauważyła.Lecz ja byłam pewna że to ona...
******
Wyszłam z Transunium.
-Twój kolega nikomu nie zrobi już krzywdy- zaznaczyłam
*******
- Kolega ? Ja go nawet nie znam ! - odpowiedziałam - ale skąd wiedziałaś że tu będę ?
******
-Hmmm Powiedzmy, że intuicja... A jak ty się tam dostałaś?!
******
- Uprowadził mnie.Myślałam że to moja siostra... - widocznie posmutniałam.
******
Jest ich dokładnie 120 tyś. więc nie miałaś pewności. Ona nie uprowadziła by cię....
*****
- W sumie racja...Ale wracajmy.Mam dość tego miejsca.Na przyszłość będę ostrożniejsza - powiedziałam i ruszyłyśmy.
W połowie drogi klacz nagle stanęła i powiedziała :
-Jak On cię znalazł? Nie wróciłaś do stada na noc?
******
- Nie...Wiesz pewnie że jak się rozmarzę to mogę siedzieć w jednym miejscu 3 godziny.No i się rozmarzyłam a że już robiło się ciemno to zamknęły mi się oczy i...No wiesz...
*********
-Wiem, co teraz zamierzasz robić?
******
- Nie wiem...Nie to że jestem roztrzęsiona po tym co się stało ale przed tym porwaniem też nie wiedziałam...
*******
Idź do stada i opowiedz Rose o tym co się stało. Może to do niej przemówi...
********
- Wolałabym zostać z tobą...Jeśli się zgodzisz...
*******
Widzisz że to zbyt niebezpieczne... Ty musisz żyć w stadzie. To twoje przeznaczenie.
******
- Ale ja nie chcę...Z tobą jest fajniej...Nawet ta przygoda była całkiem niezła - uśmiechnęłam się lekko - gdybym była w stadzie , nie przeżyłabym takiej przygody.A ja wręcz uwielbiam adrenalinę i niebezpieczeństwo.Ten dreszcz przechodzący przez całe ciało...Och...Wspaniałe uczucie.
CDN...