środa, 3 lipca 2013

Od Hery

Byłam w wesołym parku. Według mnie rośnie tam najlepsza trawa. Skubałam sobie ją spokojnie. Nagle usłyszałam przeraźliwe krzyki. Stamtąd skąd słyszałam dźwięki biegłam tam. Ujrzałam bijąca się konie. Natychmiast pobiegłam po pomoc. Szybko galopowałam po Silvera. Na szczęście był niedaleko. Pił wodę nad wodospadem. 
-Silver jak dobrze że cię widzę! 
Szarpnęłam ogiera za grzywę i zaprowadziłam na miejsce. Jeden koń leżał nieprzytomny.

<Silver?>

Jessy odchodzi

<Zdjęcie jest uszkodzone>

Jessy odchodzi, powód - zamiana koni.

Od Hery

Byłam w jaskini. Ocierałam głową o sączącą się wodę. Woda obijała mnie przez szczeliny w jaskini mocząc mnie i rozgrzebując piasek na ziemi. Na ścianie powiesiłam zdjęcie mojego kolegi z młodych lat- Carmela. Dostałam po nim pamiątkę, na zawsze i to nie było tylko zdjęcie. Zakochaliśmy się w sobie jakiś rok temu. Bylismy parą. Jednak nikomu nie powiem o sekrecie, chyba nigdy. No przynajmniej puki się to nie wyda. Może Rose lub Silver się o tym dowie. Nagle gdy myślałam o Carmelu usłyszałam dźwięk kołatki na mojej jaskini. W wejściu stała Emilia. Uśmiechnęłam się. Klacz weszła do środka.
-Cześć Hero, wpadłam do ciebie bo byłam na spacerze a jest gorąco, pomyślałam że przyjdę. Masz jaskinię najbliżej wody i najniżej. Możemy iść się wykąpać. Masz ochotę?
-Pewnie! Miło że przyszłaś. Uwielbiam pływać! To co? Komu w srogę temu czas! 
Poszłyśmy. Kiedy byłyśmy na miejscu zrobiłam wywar z lawendy. Natarłam się nim i wskoczyłam do wody. Zaczęłam chlapać po ?Emilii wodą.

<Emilia?>

Od Jenny


Wstałam leniwie i wybrałam się na poranny spacer. Po drodze spotkałam Faith.
-Cześć Faith!
Krzyknęłam od razu, gdy ją zobaczyłam.
-Jenny, szukałam cię właśnie.
-O co chodzi?
-Mam do ciebie małom prośbę. Mogłabyś coś dla mnie zrobić?
-Jasne, a co?
(Faith, nudzi mi się trochę)

wtorek, 2 lipca 2013

Country powraca!

















Imię: Country
Płeć: Ogier
Wiek: 3 lata
Cechy: miły , odważny , stanowczy , przyjazny , lojalny , szczery
Stanowisko: wojownik
Żywioł : Powietrze i Ogień
Moce: latanie , niewidzialność , prędkość światła , panowanie nad ogniem
Partner: szuka
Rodzina: nie zna
Historia: Był koniem u ludzi a potem uciekł. I znalazł się tu.
Właściciel: Ta...

Od Hery

Byłam nad wodospadem. Szybko jednak się obudziłam kiedy zobaczyłam w oddali Lady Death. Klacz podbiegła do mnie. Sprawiała wrażenie wrażliwej ale przyjaznej i miłej.,
-Witaj kim jesteś?
Spytała.
-Mam na imię Hera- opowiedziałam.
Jestem tu nowa. A ty?

<Lady Death>

Od Jenny - CD historii Emilii


Szłam w stronę wodospadu, kiedy nagle ktoś na mnie wpadł i to tak, że odrzuciło go do tyłu. Podeszłam bliżej, była to klacz.
-Przepraszam, nie widziałam gdzie idę.
-Chyba biegnę, ale spoko nic się nie stało, a tak w ogóle to jestem Jenny.
(Emilia)

Od Faith

Nie wykazywał żadnych emocji. Z zimną krwią po prostu wstał, rzucił mi nienawistne spojrzenie i odszedł.
Tylko dlaczego mnie tak potraktował?
I dlaczego mu zaufałam?
Łzy zaczęły napływać mi do oczu. Zanim zniknął za drzewami zdążyłam tylko wykrzyczeć, że go nie potrzebuję.
Ruszyłam w stronę domu.
W przytulnej jaskini zawsze czułam się bezpiecznie, jednak nie tego dnia.
***
Obudziłam się z głośnym szlochem. Obok mnie stała jakaś klacz, nie znałam jej wcześniej.

<Emilia?>


Od Emilii - Jak tu dotarłam?

Obudził mnie głos.
- Zaraz wracam , idę po świeże jabłka. - Powiedział tata. W jego głosie czułam stres.
- Czy wszystko w porządku? - Zapytałam się z troską.
- Tak, tak . Za raz wracam. - Powiedział i odszedł. Rozejrzałam się do o koła. Zwykła stara chatka. Nic ciekawego. Minęła godzina. Dwie.
Musiał minąć aż tydzień, żebym zrozumiała, że nie wróci. Byłam w szoku. Wyszłam z chatki i gnałam przed siebie. Nie patrzyłam. Po prostu biegłam. Aż w coś uderzyłam...
< Jenny, CD ?>

Nowa klacz - Emilia


















Imię : Emilia ( dla przyjaciół Emi )
Płeć : Klacz
Wiek : 3 lata
Cechy : Przyjazna , romantyczna. Zarazem wtyka nos w ie swoje sprawy i potrafi dogryść.
Stanowisko : Obrończyni
Żywioł : Technologia, Ogień
Moce : To dziwne, ale jeszcze nie odkryte...
Partner : Szuka , ale nikt jej nie pokocha ):
Rodzina : Nie zna
Historia : Pamięta tylko , że matka ją opuściła w walce. A tata ... Nie chciał mieć klaczy ( źrebaka jako klacz ). I ją opuścił. Wędrowała i jest tu.
Właściciel : Husky321

poniedziałek, 1 lipca 2013

Ogłoszenie!

Został zmieniony nagłówek bloga. Teraz jest letni i wesoły!
To nie wszystko. Można zauważyć też inną czcionkę oraz zielone, drobne elementy.
Swoje sugestie co do innych zmian piszcie w komentarzach :)

Od Daimona

Szedłem dalej po tych terenach i spotkałem inną klacz. Również siwą ale do Rose nie podobną. Zupełnie. 
Podszedłem do niej. Ona tego nie słyszała. 
-Ej ty - zawołałem do niej
-Czego? - spytała patrząc się na mnie zadziornie
-Jak Ci na imię? - spytałem
-Po co Ci to wiedzieć? - rzuciła
- Ja jestem Daimon. Jestem nowy i ciekawski.

Lee?

Nowy ogier - Daimon

















Imię: Daimon
Płeć: Ogier
Wiek: 3 lata
Cechy: Daimon jest ogierem dumnym i przyjaznym. Bardzo ceni sobie towarzystwo , jest tzw. duszą towarzyską. Jest bardzo pomysłowy. Oprócz tego jest: bezinteresowny , wierny , przyjazny , spokojny , zrównoważony , lojalny , szczery , odważny , romantyczny , śmiały , czuły i koleżeński.
Stanowisko: obrońca
Żywioł: woda i ogień
Moce: oddycha pod wodą , panuje nad nią , przemiana w ognistego konia , panowanie nad ogniem
Partner: szuka
Rodzina: nie zna rodziców , siostra: Aura
Historia: Gdy się urodził jego matka zmarła. Ojca nie poznał. Wychowywała go starsza siostra. Gdy dorósł opuścił ją i znalazł to stado.
Właściciel: Craja

Od Hery CD historii Rose

Jak kazała Rose pobiegłam w stronę rzeki. Było tam wiele koni. W tym Silver i Dzika Róża. 
-Witajcie. 
-Cześć Hero!- zawołał Silver. Co u ciebie?
-A nic byłam u Rose. Strasznie chce mi się pić. Można z tej rzeki?
-Tak.
Schyliłam głowę by się napić. Szum wody uspokoił mnie. Rzeka była bardzo burzliwa. Silver pociągnął mnie za szyję a zaraz pojawiła się Rose. Niue bardzo rozumiałam o co im chodzi. Jednak gdy się odwróciłam ujrzałam wodną zjawę.
-Rose! Co to jest? 
Przestraszona skryłam się za klaczą. Wydawało się że to wodny posąg. Miał on potężne berło. Wokół pływały delfiny, ryby i inne stworzenia wodne. Można było powiedzieć że to Horsejdon. Zamiast sierści miał złote łuski. Nie miał ogona jak koń tylko jak ryba. Zszokowana stworzeniem powiedziałam do Rose:
-Rosi droga, myślałam że tu będzie nudno... ale jest super! Tylko kto to jest? 

<Rose? >

Od Jenny (z miesiąca lipiec)

Ruszyłam w stronę wodospadu. Dzisiaj było wyjątkowo upalnie, ale co się dziwić, w końcu jest lato... Chciałam się trochę ochłodzić i przy okazji odświeżyć... Jednak tym razem wybrałam inną drogę, odkryłam ja niedawno, prowadziła przez las. Promienie słoneczne przebijały się przez najwyższe drzewa, a zewsząd unosił się zapach świeżej trawy... Szłam tak w zamyśleniu, kiedy wpadłam na Shanti.
(Shanti?)