-I nie musicie mówić do mnie per "pani"- Roześmiałam się- jestem dwa lata starsza od was.
- Aa.- odpowiedział Rafaello- ty też lubisz, jak my wcześnie wstawać?
- Tak, jeśli można tak to ująć.- odpowiedziałam- Nie boicie się sami siedzieć na ponurym pastwisku??
- No coś ty! Ono wcale nie jest ponure, zobacz tu jest mnóstwo kwiatów. To tylko konie że stada sobie ubzdurały, że tu jest źle.- śmiało odpowiedziała klaczka. W zasadzie była to prawda- tylko na mgła przy wejściu była nieprzyjemna. Roiło się jednak tutaj od soczystej trawy i pięknych kwiatów.
- Może powiedzielibyśmy o tej łące innym koniom, aby mogły tu przyjść?
- Nie! - wykrzyknęło rodzeństwo- to będzie nasza wspólna tajemnica.
Rafaello? Delicate??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz