Obudziłam się. Był słoneczny poranek, więc szybko wstałam i pobiegłam do jeziora. Ochlapałam i wyszłam z wody. Leniwie położyłam się na plecach i przymknęłam oczy. Było cicho i spokojnie- o tej porze żaden z koń jeszcze nie wstaje. Wytarzałam się i poszłam obiegnąć dookoła teren. Lekkim kłusem dotarłam do Pewnego Lasu. Odetchnęłam chwilę, po czym ruszyłam dalej. Moim oczom ukazało się Opuszczone Pastwisko. Ciekawe, w zasadzie, czemu opuszczone? Podobno kiedyś było jednym z piękniejszych i ciekawszych miejsc. Dzisiaj żaden koń nie odważyłby się tutaj zaglądnąć. Nagle usłyszałam jakieś odgłosy. Zbliżyłam się w stronę pastwiska, gdy zobaczyłam tam zarysy dwóch młodych koni. Po chwili je rozpoznałam. To były Delicate i Rafaello! Podeszłam do nich i spytałam:
- Co tu robicie o tak wczesnej porze?
Delicate? Rafaello??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz