wtorek, 12 marca 2013

Od Jenny

Galopowałam sobie po lesie. Gdzie nie gdzie było jeszcze widać trochę śniegu. Słońce świeciło, a ptaki wesoło śpiewały. W oddali zobaczyłam wodospad. Ucieszyłam się, bo już dawno nie miałam okazji popluskać się w wodzie, a przy okazji byłam strasznie spragniona. Czym prędzej do niego pobiegłam. Od razu wskoczyłam do wody. Świetnie się bawiłam, aż w końcu zrozumiałam, że przygląda mi się jakiś ogier. Nie widziałam go, ale wiedziałam, że gdzieś jest. Wyszłam szybko z wody i czym prędzej pogalopowałam do lasu. Nie byłam pewna, ale chyba zaczął za mną biec. Po chwili słyszałam go wyraźnie. Biegłam jeszcze szybciej, aż nagle potknęłam się o kamień i upadłam.
<proszę, niech jakiś ogier dokończy>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz