Powiem szczerze, że bardzo było mi wstyd. Pierwsza wojna a ja zawiodłem. No cóż. Nie zostało mi już nic innego jak słuchać się Silvera, który świetnie pokierował bitwą.
- Dino. Świetnie używasz swoich mocy.- powiedział ogier gdy zobaczył jak zrzucam jeźdźca z grzbietu jakiegoś konia.- Na dowódcę wojowników to może się nie nadajesz ale na wojownika! Phhh. Każdy by chciał być taki jak ty.
- Ha, ha, ha.- zaśmiałem sie jeszcze bardziej smutniejszy.- Ty napewno nigdy nie zawiodłeś a ja! Na pierwszej wojnie. Wielki wstyd! Przyniosłem Ci wielki wstyd! A teraz chcesz mnie tylko pocieszyć!
<Silver?>
- Dino. Świetnie używasz swoich mocy.- powiedział ogier gdy zobaczył jak zrzucam jeźdźca z grzbietu jakiegoś konia.- Na dowódcę wojowników to może się nie nadajesz ale na wojownika! Phhh. Każdy by chciał być taki jak ty.
- Ha, ha, ha.- zaśmiałem sie jeszcze bardziej smutniejszy.- Ty napewno nigdy nie zawiodłeś a ja! Na pierwszej wojnie. Wielki wstyd! Przyniosłem Ci wielki wstyd! A teraz chcesz mnie tylko pocieszyć!
<Silver?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz